|
Blog > Komentarze do wpisu
Piękno to pojęcie względne.
Wczoraj siedzimy sobie z dziewczynami (wszystkie o 8 lat młodsze ode mnie, więc to w sumie nie tak dużo), wódkę pijemy, dzwoni domofon. - To mój brat - mówi Koniara. - No, on to jest super ciacho - dodaje Azjatka - Baaaaardzo przystojny jest - wtrąca Spięta. Nastawiłam się na modela, zawsze to fajnie na "ciacho" popatrzeć, zwłaszcza po wódce. Wchodzi. Przetarłam oczy, chyba tyle nie wypiłam? Do pokoju wszedł tak na oko dwudziestolatek. Buzia pryszczata do granic możliwości. Chudy jak patyk. Za długie ręce, za wielkie stopy. Spodnie opierają się na połowie tyłka i widać szare majtki pod spodem. Za to włos wyżelowany na maksa! To jest to ciacho???? Pamiętacie, jak byliście w szkole, i mamie Waszej zawsze podobał się najbardziej obciachowy chłopak, a ten odjazdowy nie podobał jej się w ogóle? No. Ja oficjalnie wkroczyłam w wiek "obciachowości".
sobota, 25 lutego 2012, sylwiastep
TrackBack
Komentarze
2012/02/26 04:39:43
A nie chciały Cię te smarkule podpuścić?
Jak nie, to wiesz, jak to jest: nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba... 2012/02/26 10:46:28
Podpuscic to chyba nie chciały, bo on przyszedł ze swoją dziewczyna, śliczna jak modelka, wiec chyba musi się siksom podobać....
|
|
Rozważania Sylwii uświadomiły mi, że ja chyba też już dorosłam do wieku "obciachowości'... Ech, samo życie