Menu

OLZUSY u Fajwokloków

Kurczak w czekoladzie

sylwiastep

Dzis bedzie cos dziwnego. Podam Wam przepis na meksykanskie danie, zwane chicken mole. Czyli kurczak z czekolada. Pierwszy raz jadlysmy takiego w Meksyku dwa lata temu. Wiec gdy wpadl mi w rece - zupelnie przypadkowo - przepis, postanowilam sprobowac.

Wyszlo palce lizac. Pomimo, ze brzmi jako dziwaczne polaczenie (kurczak z czekolada??? Naprawde???) - polecam wyprobowac.

20170122_17.02.51

4 udka kurczaka

Drobno posiekana cebula

Lyzeczka pasty chipotle - tak naprawde pasta ta niewiele smak zmienila. Jest to pasta z chilli, wiec podejrzewam, ze posiekana papryczka chilli nada sie rownie dobrze.

Lyzeczka kminku

Pol lyzeczki cynamonu

Dwie puszki pomidorow

Dwie puszki czerwonej fasoli kidney

25g bardzo ciemnej czekolady - minimum 70% kakao. Ja uzylam 85%. Im ciemniejsza czekolada, tym bardziej wyrafinowany posmak

Ryz

 

Kurczaka nalezy obsmazyc, dodac cebule, zeszklic. Dodac paste chilli (lub papryczki), przyprawy, i smazyc przez minute. Dodac pomidory z puszki i fasole. Zagotowac, przykryc, a pozniej na malym ogniu gotowac przez 20 minut.

W tym czasie ugotowac ryz.

Wyjac kurczaka z garnka, polozyc na desce. Sos niech sie gotuje, bez przykrywki, przez kolejne 5 minut, aby odparowal. Kurczaka poskubac na kawalki (dwoma widelcami porozdzierac, nie kroic), dodac do sosu, wraz z czekolada. Dosolic, dopieprzyc, jesli trzeba, ja dodalam lyzeczke cukru, zawsze dodaje jesli gotuje z pomidorami. Podawac z ryzem. Mnaim! 

Dajcie znac co myslicie, jesli sie pokusicie na wyprobowanie przepisu.

 

 

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • brittany

    Interesujace.

  • yoskaiga

    Brittka, interesujący komentarz;)

  • sylwiastep

    Ciesze sie, ze dostarczylam Ci interesujacej rozrywki w to srodowe popoludnie... :P

  • ani_anka

    Sylwia a ta przyprawa to nie jest kumin? zamiast kminek, bo ja robię prawie identycznie chili z fasoli ale z kuminem

  • agnieszka_spod_szczytna

    Przepis mi się tak spodobał, że wczoraj nabyłam wszelkie ingrediencje i dzisiaj to zrobiłam. Z małą modyfikacją, zamiast kminku dałam kumin - bardziej mi jakoś do tego pasowało i o połowę mniej czekolady. Jest pyszne!!!

  • agnieszka_spod_szczytna

    O Jezuniu, dopiero teraz, już po zjedzeniu potrawy (ale jeszcze bardzo dużo zostało) zauważyłam, że tej czekolady miało być 25g. A ja jakoś zapamiętałam, że 250 w związku z czy dodałam do potrawy całą 100 g tabliczkę. I jest pyszne, przypuszczam, że na takie proporcje te 25g byłoby absolutnie niewyczuwalne

  • brittany

    S. dzieki. Tego bylo mi trzeba bo juz mi sie w glowie przewraca. z nudow.

  • sylwiastep

    Haaaa Haaaaa Haaaaa!!! Agnieszko, po prostu normalnie sie rozesmialam glosno!!!! :D Dobrze, ze polowe czekolady dodalas! :D
    Ja zrobilam z troche ponad 25g, 3 okienka chyba dalam takie duze, i bylo czuc, naprawde. Podejrzewam, ze Twoj kurczak byl bardziej jak ten meksykanski, ktory my jadlysmy w Meksyku - bo tamten byl bardzo 'czekoladowy'. Ciesze sie, ze Ci smakowal!

    Ani_anka, i agnieszka, moze to i kumin jest, w oryginale bylo 'cumin', mi sie zawsze miesza i nie wiem, jaka jest roznica, slownik tlumaczy 'kminek' jako cumin, i caraway, ale tutaj to sa dwie rozne przyprawy...

  • sylwiastep

    Przyjedz do mnie, Brittany, i bedziemy razem jadly kurczaka. Nie bedzie Ci sie nudzilo :)

  • Gość: [Neela] *.ip.prioritytelecom.net

    Ja co prawda miesa nie jem ale w jakiś najbliższy weekend wyprobujemy dla moich chłopaków. Dzięki za ciekawy przepis :)

  • sylwiastep

    Daj znac, Neela, czy chlopakom smakowalo! xx

  • Gość: [Hubert Czajowski] *.dynamic.chello.pl

    Jakoś trudno uwierzyć, że mięso z czekoladą może dobrze smakować. Ale czasem człowiek może się zaskoczyć... mnie w każdym razie nie smakują np. połączenia owoców z mięsem ;)

  • sylwiastep

    Hubert, oczywiscie nie jest to smak dla kazdego. I musze powiedziec, ze wielu mezczyzn mysli podobnie jak Ty - slodkie, wlaczajac w to owoce, to deser, a mieso to obiad :) Wiec nie bede Cie przekonywala, zeby specjalnie gotowach chicken mole. Ale jesli jest okazja sprobowac, to zawsze warto, bo czlowiek moze sie zaskoczyc (ja bylam zaskoczona). Podobnie np. zasmakowal mi arbuz z sola i papryka, ktory w Meksyku tak sie wlasnie jada... I kto by pomyslal.

Dodaj komentarz

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci