Menu

OLZUSY u Fajwokloków

Polscy projektanci, i ich ceny

sylwiastep

A skoro juz o 'drogosci' mowa... polscy projektanci cenia sie bardzo, bardzo wysoko....

Taka Gosia Baczynska, za sukienke zyczy sobie 12 tysiecy zlotych... to £2500. A za tyle mozna ze spokojem kupic sukienke bardzo znanego projektanta wloskiego. Lub francuskiego. 

Najtansza jej rzecz to kolnierzyk, za 300 zlotych (£63). 

Mysle, ze ceny sa rezultatem tego, ze niejaka Kasia, zona przyszlego krola Anglii, miala sukienke Gosi gdy odwiedzila Polske calkiem niedawno... Mam racje? 

Lub taka Ewa Minge, ktora teraz nazywa sie Eva. Pamietam dawno temu kupilam jej spodnie i gorset w Galerii Mokotow, za bardzo rozsadna cene. Nie sadze, aby jej ubrania teraz mozna bylo nazwac 'rozsadnie ocenione'.

Albo Teresa Rosati. Pamietam, gdy slub bralam chcialam sobie jej sukienke kupic, na poprawiny. Nie pamietam, ile kosztowala, ale teraz patrze, i jej sukienki wieczorowe kosztuja okolo 4000 pln. Nie sadze, abym tyle chciala wydac na sukienke na poprawiny. 

Moim zdaniem ceny w Polsce rosna w zastraszajacym tempie. Czyzby oznaczalo to, ze w Polsce robi sie wielka przestrzen pomiedzy 'normalnymi' ludzmi, a klasami wyzszymi? Czyzby podzial na klasy stawal sie coraz wyrazniejszy? 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • ani_anka

    ceny kształtuje popyt, skoro ludzie kupują, to można ceny śrubować i tak to wygląda niestety; za to restauracje, kina, teatry, muzea, wystawy są w porównaniu z Europą bardzo tanie, bo nikt tam nie chodzi, więc żeby w ogóle, ktoś przyszedł musi być tanio; Polak musi wygladać!, jeździć porządnym autem i mieć dom na pokaz, tacy już jesteśmy i na takie rzeczy wydajemy kasę

  • sylwiastep

    Pewnie i tak jest...

    Chociaz ubrania w sieciowkach w Polsce sa o wiele drozsze niz w Anglii.
    Ale musze przeznac, ze pomimo, ze drogo, to jednak Polki sie potrafia pieknie ubrac.

  • spirit_of

    Ani_anka, fakt. Ja tam do dzisiaj nie moge nadziwic sie bylej kolezance z liceum, która na targ po ziemniaki w butach na obcasie idzie, na wysokim obcasie. Do lasu tez. Ja chodze w trampkach na takie okazje, poza tym z psem. No ale ja 30 lat w Niemczech zyje, to tak mam ;)

  • fg2002

    Prawdę prawi ani_anka - teraz w Polsce rząd za ceny nie odpowiada. Ale są chlubne wyjątki - np. za prąd rząd cenę zatwierdza (lub nie).

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci