Menu

OLZUSY u Fajwokloków

ZuzOle

Dzikie pomysly wyjatkowego dziecka.

sylwiastep

Ola jest wyjatkowa pod kazdym wzgledem. Ponizej sie wystroila na ogladanie Eurowizji (pomimo, ze polska piosenka srednio im sie podobala. Ale patriotycznie musi byc!) 

20170515_19.06.5011

 

Zwroccie uwage na Oli grzywke... to jest chyba do tej pory najgorzej obcieta grzywka w wykonaniu Oli (juz kiedys obcinala sobie wlosy sama....). Gdy ja zapytalam, co sie stalo, powiedziala tak:

- Powiem Ci ta historie, i to jest prawdziwa historia, naprawde (no, jak juz sie tak zaczyna, to wiadomo, ze bedzie ciekawie). Jak lezalam w wannie, to mi maszynka do golenia spadla, i wlosy mi tak wlasnie obciela.

Chcialam zeby mi zademonstrowala, jak to sie stalo, i obiecalam jej £20 jesli maszynka, ktora zrzuce z gory, obetnie jej grzywke.

- Wtedy mialam mokre wlosy, helllooooool! 

- Ach, mokre..... no tak. Dobrze, idz i je zmocz zatem. 

Ola odmowila.

Ale pozniej mysle sobie: dziecko zaznaczylo, ze to jest PRAWDZIWA historia, wiec bardzo chcialam zobaczyc, jak to sie stalo, i podnioslam stawke: £50.

Ola, zachecona wizja majatku, poszla na gore, wrocila z mokrymi wlosami, i z maszynka do golenia, usiadla na krzesle, i stwierdzila:

- Jak to sie stalo, to bylam pod woda, wiec tym razem na pewno sie nie uda.... 

20170511_17.16.32_HDR1

Mozna sie opic czekolada?

sylwiastep

Wybralam sie do Wiednia na krotki weekend. Wracajac kupilam dzieciom czekoladki. Z Mozartem. Edukacyjne beda, pomyslalam.

Ola chciala wziac kilka do szkoly, zeby dac  swoim przyjaciolkom. Ale jakos nie wziela.

Dzisiaj rano Zuzia zjadla pierwsza czekoladke, i mowi:

- One sa z alkoholem!

- Zatem nie zjedz zbyt wielu za jednym zamachem - doradzila jej madrze Ola

- Nie mozna sie opic czekoladkami chyba, co? - zastanawia sie Zuzia

Na co Ola z olbrzymia pewnoscia:

- Alez oczywiscie, ze mozna! Wiem, bo przeczytalam w jednej ksiazce (historyjki dla dzieci, dodam).

Pozniej w samochodzie Ola mowi do mnie:

- Dobrze, ze nie wzielam ich do szkoly, tych czekoladek, bo pan dyrektor by napisal ci nagane, ze chcesz dzieci w szkole opijac!

 

Co robisz?

sylwiastep

Pozny wieczor. Zuzia siedzi cicho w kuchni. Dlugo siedzi. Wiem, ze cos tam rozrabia. Podejrzewam, ze siedzi na telefonie - Snapchat i Instagram, to lubia nastoletnie dziewczynki. A zakaz na telefon ma od 19.

- Co robisz? pytam.

- Nic. 

- Co robisz, natychmiast mi powiedz. Siedzisz na telefonie, tak?

- Nie, nie siedze. Nic nie robie!

- Zuzia, wiesz, ze jestem podejrzliwa, i nie wierze, jak mi klamiesz. Wiec natychmiast mi powiedz, co robilas!

- NIE JEM! wykrzykuje Zuzia.

Chwila ciszy.

I obydwie zaczynamy sie smiac - dziecko sie wygadalo, co poczynialo w tej kuchni. Przez przypadek. Ale jej teraz glupio :D

Czy cena wzrosnie?

sylwiastep

Tlumacze dzieciom, co sie dzieje i o co chodzi z Brexit - jakie moga byc skutki, co sie moze stac, ze funt potanial, i w zwiazku z tym wszystko jest drozsze. Ola mysli, mysli, w koncu nie wytrzymala i musiala swoj najwazniejszy dylemat unijny rozwiac, i pyta:

- A czy w Poundland (sklep, gdzie wszystko kosztuje jednego funta; ulubione miejsce Oli na calym swiecie) wszystko wciaz bedzie po funcie, czy tez bedzie drozsze?

- Caly czas bedzie po funcie.

- Fju! No to nie ma sprawy!

I to by bylo na tyle, wyjscie z Unii na 10letnia Ole nie wplynie, bo w Poundlandzie wciaz za funta beda sprzedawac :D

Ktore to moje?

sylwiastep

Ola musi zaniesc do szkoly swoje zdjecie z okresu niemowlecego. Przyniosla mi album, i pyta, czy moge jej to zdjecie wydrukowac - wybrala jedno, gdzie niemowleca buzka slodko sie usmiecha.

Ok, dobrze, wydrukuje Ci to.

A inne tez moge jej wydrukowac? pyta.

No moge.

Zaczelysmy album ogladac, fotki z Bozego Narodzenia - malutka Zuzia ja trzyma na rekach... Tatus ja kapie.... cala trojka, Zuzia, starszy kuzyn i Ola... Ciocia ja przytula... Babcia karmi.... Ogladamy sobie, wspominamy stare czasy, mowimy, jak to Ola slodko wygladala...

W pewnym momencie dostrzeglam date. 2004... Zaraz, zaraz, Ola urodzila sie w 2006! Zaczelam sie blizej przygladac... no tak, wlosy za jasne, i ten dzidzius w ogole wyglada nieco podobnie do kuzyna Oli, urodzonego w 2004 roku wlasnie!!

Ze Ola siebie nie poznala, to raczej normalne. Ale ze ja wlasnej corki nie rozpoznalam, to chyba powinnam sie wsydzic? Ale wszystkie te niemowlaki naprawde wygladaja podobnie!! :D

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci