Menu

OLZUSY u Fajwokloków

Wszystko

Urodziny w Nowym Jorku.

sylwiastep

Do tej pory wiek moj malo mnie obchodzil. Ale w tym roku jakos tak inaczej. Dziwnie. Okrutnie. Nie lubie. Zdecydowanie nie lubie. Kryzys wieku sredniego pewnie.....

Wczoraj byly moje urodziny. Generalnie, aby sobie z nimi poradzic, wybralam sie do Nowego Jorku. Aby jakos ten dzien milo w miare pamietac (bo z czego tu sie cieszyc...), poszukalam restauracji z pieknymi widokami. Okazal sie to swietny wybor. Bar/restauracja w Queens, z widokami na Manhattan. Pelno pieknych, mlodych ludzi. W Nowym Jorku duzo jest pieknych ludzi. Wszedzie. Jedzac obiad podziwialam Chrysler Building i Empire State Building. Saczylam wino, jadlam malze, krewetki i przegrzebki (co za okropna nazwa na cos, co smakuje wysmienicie!!), i myslalam sobie, ze trudno mi zdecydowac. Czy moje zycie totalnie jest przesrane (samotna matka dwojki dzieci, w wieku srednim i takim samym zyciem towarzyskim), czy tez moze jest cudowne - bo jest mi dane zrec owoce morza i saczyc wino w urodziny i gapic sie na Manhattan, po tym jak rankiem podziwialam tenze Manhattan z 86 pietra Empire State Building.... Wciaz nie wiem. Wiem natomiast, ze jestem odrobine starsza... i ze jutro wracam do codziennego zycia. Ale dzis, dzis, na zdrowie. Cieszmy sie widokami.

IMG_1111

Jak poderwac kobiete

sylwiastep

Siedze sobie w kawiarni, pije mrozona kawe, bo akurat sie zdarzylo, ze dzien w Anglii byl sloneczny, jeden z pieciu w roku. Opalam sobie nogi i czytam ksiazke.

Obok mnie siada mezczyzna. W wieku srednim (moze okolo 45 lat?), ale ten z takich, co to mlodo nie wygladaja. Wyglada na pana w srednim wieku.

Zjada bulke z serem zapiekana, popija kawa. Po czym zagaduje:

- Dobra ksiazka?

- Nie wiem, dopiero zaczelam czytac - odpowiadam.

- Ja tam w zyciu nie przeczytalem nawet trzech ksiazek - dumnie chwali sie mezczyzna. - Nie mam do tego cierpliwosci.

Zdecydowanie wysmienity sposob na podryw, zaimponowal mi straszliwie.

Pozniej opowiedzial mi historie swojego zycia - z pierwsza kobieta mial dziecko, ktore okazalo sie, ze nie bylo jego, druga umarla na raka piersi, a z trzecia tez mial dziecko, ale rozstali sie wlasnie (dziecko ma 2 lata).

Na zakonczenie poprosil mnie o numer telefonu, zeby mnie na obiad zaprosic.

Nie jestem pewna, czy mielibysmy o czym rozmawiac podczas tego obiadu....

Jakie zmiany w wygladzie?

sylwiastep

Blox poprosil, abym sie z nimi skontaktowala odnosnie zmian w wygladzie nowego szablonu. Nie wiem, na ile beda mogli pomoc, i jakie zmiany beda mozliwe, ale zanim do nich napisze, prosze o Wasze opinie - co Was najbardziej denerwuje w tym szablonie, co sie Wam nie podoba, co chcielibyscie, aby zostalo zmienione.

Ja osobiscie chcialabym zmniejszyc nieco czcionke, bo za duza jest. No i boczna szpalta - czasami jest widoczna, czasami nie jest. Czy u Was tez tak jest?

Prosze o komentarze, mysle, ze napisze do Bloxa w czwartek.

xx

Ankieta

sylwiastep
Prosze o odpowiedzi. Pare osob wyrazilo swoj sprzeciw co do nowej szaty graficznej Olzusow, zatem przeprowadzam ankiete.
 
Stare, czy nowe?
 
Czy bardziej podobal Ci sie stary, czy nowy wyglad Olzusow?
 
 
 
 
pollcode.com free polls

Spowiedz i pies

sylwiastep

Tak, wiem, ze dziwne polaczenie, ale mi tak akurat wyszlo.

Dzisiaj starsze dziecko mi wyznalo, ze u spowiedzi bylo. Jakos tak sie zdziwilam. Wprawdzie chodza do szkol katolickich, i wiem, ze regularnie maja msze, ale jakos tak mi spowiedz przez mysl nie przeszla. Zwlaszcza, ze wyznanie wyszlo od Zuzi, ktora ostatnio mi powiedziala, ze nie wie, czy wierzy w Boga (wierze, ale tez nie wierze, powiedziala). A do spowiedzi poszla dobrowolnie.

Jak juz szczeke z podlogi pozbieralam, to i mlodsza, osmioletnia Ola powiedziala: ja tez chodze! Ona czesto wymysla, i dla niej chodzenie do spowiedzi to moze byc na przyklad raz w zyciu, tuz zanim do Komunii poszla.

Kiedy bylas? Zapytalam zatem. Przedwczoraj.

No i kto by pomyslal, ze mam takie katolickie dzieci...

A zupelnie na inny temat. Wczoraj u Piegusa (naszego psiaka) wyczulam jakas narosl. Na uchu. Bardzo sie przestraszylam, zadzwonilam do weterynarza, i dzisiaj przyjedzie za godzine. Oczywiscie skorzystalam z google, i wyszlo mi, ze to jest histiocytoma, niezlosliwa forma raka. No i sie martwie jak nie wiem co, bo wyglada tak samo, wystepuje glownie u mlodych psiakow (do 2 lat, Freckles ma prawie 2 lata), i wystepuje wlasnie w okolicach pyska i na uszach (on ma na uchu). :(

Wyglada to tak, jak na zdjeciu. Czy ktos moze wie? Mial z tym do czynienia?20150323_21.41.07

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci