Menu

OLZUSY u Fajwokloków

Podlogi w V

sylwiastep

Niedawno doradzaliscie mi, ktore podlogi sobie zalozyc.

Podlogi juz sa, aczkolwiek wciaz jeszcze niedokonczone. Zdecydowalam sie na tzw. chevron. Nie wiem, jak to jest po polsku, bo to nie jest zupelnie jodelka. Chevron rozni sie od jodelki tym, ze jodelka zachodzi na siebie, a chevron jest w ksztalcie litery V. Chevron nie jest popularnym wzorem na podlogi, ludzie glownie klada proste deski, czasami jodelke. Chevron glownie spotyka sie w wielkich, eleganckich rezydencjach. Chyba wiem, dlaczego! Bardzo trudno go dostac, jest to produkt robiony na zamowienie (bo nie jest popularny), jest drogi (wielkie odpady sa), oraz sama instalacja jest droga.

Dzieci moje uwazaja, ze podlogi wygladaja jak na sali gimnastycznej. Ale mnie sie, oczywiscie, podobaja. Co Wy sadzicie?

20160921_13.22.18

P.s. Nie wiem, dlaczego mi zdjecia na blogu wychodza przekrecone na bok, na komputerze wyglada ok... 

Co robisz?

sylwiastep

Pozny wieczor. Zuzia siedzi cicho w kuchni. Dlugo siedzi. Wiem, ze cos tam rozrabia. Podejrzewam, ze siedzi na telefonie - Snapchat i Instagram, to lubia nastoletnie dziewczynki. A zakaz na telefon ma od 19.

- Co robisz? pytam.

- Nic. 

- Co robisz, natychmiast mi powiedz. Siedzisz na telefonie, tak?

- Nie, nie siedze. Nic nie robie!

- Zuzia, wiesz, ze jestem podejrzliwa, i nie wierze, jak mi klamiesz. Wiec natychmiast mi powiedz, co robilas!

- NIE JEM! wykrzykuje Zuzia.

Chwila ciszy.

I obydwie zaczynamy sie smiac - dziecko sie wygadalo, co poczynialo w tej kuchni. Przez przypadek. Ale jej teraz glupio :D

I ostatnich kilka zdjec z NY

sylwiastep

Ellis Island. To tuaj pierwszy raz stawiali stope na amerykanskiej ziemi imigranci.

Po zwiedzaniu dwoch muzeum pomyslalam sobie, ze zabiore dzieci na lody. Wyszperalam, ze jest takie miejsce, gdzie samemu sie robi lody. Bomba! 

Na stoliku stoi maszyna do robienia lodow, wybiera sie smak (wanilowy lub czekoladowy), i do tego wybiera sie 3 dodatki (wybor bardzo wielki, M&M, maslo orzechowe, rozne rodzaje groszkow, pianek, orzechow i czego tam jeszcze).

Pani przyniosla smietane, Ola wlala ja do maszyny. Po 10 minutach mieszania lody sie ukrecily, czas wrzucic dodatki (kazdy w malenkim pudeleczku). Lodow wystarczylo na 3 skromne porcje. Przyszedl rachunek. $40! Powiedzialam dzieciom, ze to byly najdrozsze lody, ktore w zyciu jadly, i ze wiecej je na lody nigdzie nie zabieram :) Ale frajde mialy, wiec bylo warto! 

 

Nowojorskie wiezowce

sylwiastep

Oczywiscie Nowy Jork to wiezowce. Wszedzie. Zatem przepraszam, za monotonnosc zdjec, ale nie moglam sie powstrzymac. Na zywo zapieraja dech w piersiach, fascynuja, przerazaja troche tez!

Wiezowiec, ktory wyglada jak sterta zle poukladanych ksiazek. W rzeczywistosci sa to super drogie apartamenty, a top budynku jest tak zaprojektowany, zeby widok z kazdego mieszkania byl niezaklocony i zeby mialo sie wrazenie, iz jest to jedyny apartament, zawieszony w powietrzy.

 

 

Ponizej slynny Flat Iron Building, czyli budynek - zelazko. Ze wzgledu na ksztalt. Uwielbiam ten budynek!

 

Zolte nowojorskie taksowki.

Ponownie Flat Iron Building

Zdjec z Nowego Jorku ciag dalszy - mosty etc.

sylwiastep

Slynny byk z Wall Street :) Mieszkalam w Nowym Jorku 16 lat temu, i tez mam zdjecie przy byku wtedy... to bylo zima, i mam na sobie zielone futerko, ktore dala mi matka jednego z dzieci, ktorymi sie wtedy opiekowalam.

Stacja Grand Central.

 

I Grand Central w srodku.

A teraz kilka zdjec nowojorskich mostow. Brooklyn Bridge jest przepiekny!

 

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci