Czyli mieszanej rodziny przypadki na Bliskim Wschodzie
niedziela, 07 lutego 2010
Agencja matrymonialna

Jak chlopak moze poznac dziewczyne jesli zaczepienie jej na ulicy w ogole nie wchodzi w rachube pod grozba wyklecia z klanu? Jak dziewczyna moze poznac chlopaka, jesli zaczepienie go w centrum handlowym lub zareagowanie na zaczepke uczyniloby ja znana w calym kraju jako puszczalska?

Sa rozne sposoby. Jednym, najczesciej chyba uzywanym, jest bluetooth. Niesamowicie przydatny tutaj, z dwoch powodow. Po pierwsze wystarczy go wlaczyc aby zobaczyc na swoim telefonie dluuuuuuuuuga liste "goracych arabskich lasek", "dlugonogich", "czarnookich" itp, itd. Potem wystarczy wybrac jedna/jednego, wyslac wiadomosc, i czekac, byc moze dostanie sie odpowiedz. I wiadomo, ze wybranek/wybranka jest gdzies w poblizu.

Po drugie, wiadomosci wysylane przez bluetooth, w przeciwienstwie do smsow, nie sa nigdzie zapisywane i nie mozna ich namierzyc np. przez dostawce telekomunikacji.

To jeden sposob. Ale jest tez drugi. Pisanie swojego maila/numeru telefonu na murach, na brudnych samochodach, i w ogole gdzie sie da w miejscach publicznych.

Oto sciana na jednej z plaz:

 

To jak ktora chetna, to niech pisze :D

czwartek, 04 lutego 2010
Pysio.

Urodzil sie w Polsce. W niezwykle ciezkich, aczkolwiek ciekawych (rajtuzowych) warunkach zwiedzil swiat. Mieszkal w Warszawie, Londynie, Doha...

Pysio..... niezwykle dzielny chomiczek.

Dzisiaj zakonczyl swoj zywot, na rekach u Zuzi.

Pochowalysmy go w Al Wakrah, na wydmach plazowych.

Lzy ciekna ciurkiem z oczu Zuzi. A Ola pyta sie, czy jutro to on juz bedzie zywy.

 

niedziela, 31 stycznia 2010
Rodzaj telefona

Zuzia: Kupisz mi iPhona na komunie?

Ja: Na komunie to ci kupie krzyzyk, a nie iPhona.

Zuzia: A czy to jest jakis rodzaj telefona?

Hmmm, chyba czas na podstawy religijnej edukacji.

 

Zuzia: O czym jest ta ksiazka?
Ja: O terrorystach.

Zuzia: A co to sa terrorysci?

Ja: Nie wiesz?

Zuzia: Aaaa, tacy biedni?

No czy oni biedni to ja nie wiem. Ale dziecko troche musze chyba doedukowac z roznych tematow.

08:48, sylwiastep , ZuzOle
Link Komentarze (6) »
niedziela, 24 stycznia 2010
Nie rozmrażać soli

Oto napis w Carrefour:

"Drogi kliencie, unikaj pozostawiania zamrozonej lub schlodzonej zywnosci w samochodzie lub w goracych miejscach. To spowoduje podniesienie temperatury produktu, co z kolei doprowadzi do namnazania sie bakterii".

Wszystko ladnie i pieknie, tylko dlaczego wywieszono to nad polka z SOLĄ? Moze przy mrozonkach miejsca nie bylo....

środa, 20 stycznia 2010
Bezpiecznie czy glupio?

Na jednym z tutejszych forow znalazl sie watek, ktos chcialby sie wybrac na pustynie, ze swoja siostrzenica, no i ten ktos szuka towarzyszy podrozy, im wiecej tym lepiej. Bo oni lubia przygody.

W Europie podejrzewam tylko totalny szaleniec oglosilby wszem i wobec, ze chce na pustynie jechac z zupelnie obcymi ludzmi. Katar jednak daje takie (zludne lub nie) poczucie bezpieczenstwa.

wtorek, 12 stycznia 2010
Porachunki arabskie

Wstrzasajaca historia. Poruszyla ekspatow w zatoce. Sad uzasadnia zachowanie ksiecia przyjmowaniem lekow. Rzygac sie chce.

Wideo nie dla ludzi o slabych nerwach.

Ksiaze Ciemnosci, Gazeta.

wtorek, 05 stycznia 2010

Zuzia na balecie, a ja ganiam z Ola po supermarkecie w poszukiwaniu salaty i ogorkow, bo starsza pociecha do szkoly musi zaniesc, a w lodowce zostaly same zwiędlasy.

 

Podchodzi do nas stara Arabka, ale taka bardzo tradycyjna, abaya, twarz zaslonieta zlota maska, o ktorej kiedys gdzies juz pisalam, maski takie nosza juz teraz przewaznie starsze kobiety. (zdjecie pozyczone z virtual tourist, swojego nie moge znalezc).

 

No i kobiecina owa do Oli cos tam przemawia w swoim jezyku, reka macha, i sie usmiecha (po oczach widzialam, nie po ustach :) ). Widac, ze przyjaznie nastawiona, co i nie dziwota, bo moje dziecko blondasek, dwa kucyki, usmiech, i ciagnie wozek na zakupy wiekszy od niej samej.

No i z tym usmiechem niewiniatka moje dziecko przywalilo:

- WYGLADA JAK BABA JAGA!

- Ola, ale dlaczego tak nieladnie mowisz? pytam pedagogicznie.

- I tak nie rozumie - rezolutnie odpowiada moja trzylatka (ok, trzy i dwie trzecie)

 

Chwile potem warze te ogorasy, a Ola podaje do zwazenia swoje autko. Babka bierze, stawia na wage, z usmiechem oddaje.

Ola wykrzywia buzke, i mowi:

- Tak na niby to nie! I oddaje samochodzik.

Wyjscia nie bylo, musiala przykleic cene :)

 

p.s. chcialabym nadmienic, ze nigdy nie nazywalam tych kobiet baba jagami, wiec nie wiem, skad ona to wziela. Nigdy rowniez nie mowilam, ze i tak ktos tam czegos nie rozumie, wiec moge mowic co mi sie podoba. To byly niezalezne wnioski Oli :)

niedziela, 03 stycznia 2010
Allah, Allah

Ola przyniosla mi dzisiaj misia, i baterie, i blaga:

- Poooomóż!

No to pomoglam, baterie wsadzilam. Robiac to strzelilam sobie sama w noge. Sami zobaczcie, jaki to slodki misio.

Allah, Allah, la la la la. Od razu sie czlowiekowi robi weselej, prawda? :D

piątek, 18 grudnia 2009
Spiewy katarskie

Odnosnie poprzedniej notki, chcialabym dodac, iz Zuzia zauwazyla: Sami faceci w tych autach. Kobiet nie ma.

Rzeczywiscie, nie bylo. Chlopcy sie bawia, a co robia w tym czasie panie? Siedza w domu?

A oto drugi filmik. Z City Center. Na lodowisku rozlozyli dywany, zrobili scene, i rozpoczely sie tance i spiewy.

Kilka razy bylam juz swiadkiem takiego spiewania. Zawsze wyglada to tak samo (stoja, machaja szablami, i spiewaja) i brzmi tak samo - monotonnie, niemalze hipnotyzujaco.

Jesli ktos wie, o co chodzi w tym rytuale, bede wdzieczna za informacje. Ja sama nie wiem, wiec Wam tez nie powiem.

A popatrzec mozna sobie tutaj.

 

Szalenstwo

A oto jak wygladal Corniche (jedna z glownych ulic Doha, biegnaca wzdluz zatoki, bardzo ladna) wczoraj, tuz przed swietem katarskim.

Byl totalnie zakorkowany, byc moze nie tylko dlatego, ze aut bylo wiecej niz zwykle, ale dlatego, ze jechali sobie wolno, wychylajac sie przez szyberdachy, trabiac, machajac szabelkami (tak, tak, dobrze czytacie) i generalnie swietujac na ulicy.

Bardzo duzo aut ma doczepione flagi katarskie, cala masa jest oklejona serduszkami w barwach narodowych, ze juz nie wspomne o szybach zaklejonych wizerunkiem emira.

To bylo wczoraj. Dzisiaj pewnie bedzie jeszcze gorzej. O 8 rano byla "procesja" (ok, parada), w ciagu dnia tez sie pewnie bedzie dzialo. Ja sie nie wybiore. Nie lubie takich dzikich tlumow.

Filmik do obejrzenia TUTAJ.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 119