Menu

OLZUSY u Fajwokloków

Dzikie pomysly wyjatkowego dziecka.

sylwiastep

Ola jest wyjatkowa pod kazdym wzgledem. Ponizej sie wystroila na ogladanie Eurowizji (pomimo, ze polska piosenka srednio im sie podobala. Ale patriotycznie musi byc!) 

20170515_19.06.5011

 

Zwroccie uwage na Oli grzywke... to jest chyba do tej pory najgorzej obcieta grzywka w wykonaniu Oli (juz kiedys obcinala sobie wlosy sama....). Gdy ja zapytalam, co sie stalo, powiedziala tak:

- Powiem Ci ta historie, i to jest prawdziwa historia, naprawde (no, jak juz sie tak zaczyna, to wiadomo, ze bedzie ciekawie). Jak lezalam w wannie, to mi maszynka do golenia spadla, i wlosy mi tak wlasnie obciela.

Chcialam zeby mi zademonstrowala, jak to sie stalo, i obiecalam jej £20 jesli maszynka, ktora zrzuce z gory, obetnie jej grzywke.

- Wtedy mialam mokre wlosy, helllooooool! 

- Ach, mokre..... no tak. Dobrze, idz i je zmocz zatem. 

Ola odmowila.

Ale pozniej mysle sobie: dziecko zaznaczylo, ze to jest PRAWDZIWA historia, wiec bardzo chcialam zobaczyc, jak to sie stalo, i podnioslam stawke: £50.

Ola, zachecona wizja majatku, poszla na gore, wrocila z mokrymi wlosami, i z maszynka do golenia, usiadla na krzesle, i stwierdzila:

- Jak to sie stalo, to bylam pod woda, wiec tym razem na pewno sie nie uda.... 

20170511_17.16.32_HDR1

Jak wymowic polskie nazwisko

sylwiastep

Nie wiem, czy znacie ten serial. Keeping up appearances, czyli Co ludzie powiedzą. Pamietam Polska telewizja puszczała jak chodziłam do liceum. 

Bardzo się wtedy śmiałam, chociaż może mniej rozumiałam jak bardzo - z typowym, angielskim humorem, serial ten naśmiewa się z angielskiego społeczeństwa. Znakomity!!

Teraz mieszkam w Anglii, lepiej jestem obyta ze społeczeństwem, a serial (lecą powtórki na Drama TV) śmieszy mnie jeszcze bardziej. 

Na Facebook zamiescilam krótkie nagranie jak Bukietowa próbuje wypowiedzieć polskie nazwisko. Zajrzyjcie.

P.s.  Można wywnioskować, ze serial był nagrywany przed napływem Polaków do Anglii. Bukietowa z podziwem mówi: oooo, Polka... Ba, wrecz zapisuje nazwisko, i chce je wymowic. Dzisiejsza Bukietowa (starsza pani aspirująca do klasy średniej, poddana konwenansom w 100%, zafascynowana prestizem i pieniadzem, oraz - jak tytul serialu mowi, bardzo dbajaca o pozory) zapewne powiedzialaby cos w stylu: Polka, ooooo.... no nie, nie mozemy sie pokazac w takim towarzystwie! Co za skandal!

 

Malowac na ciemno, czy nie malowac?

sylwiastep

Kochani! Jaka jest Wasza opinia? Na Facebookowej stronie Olzusow zamiescilam zdjecia swojego przedpokoju, tak, jak wyglada teraz, z opisem, i rowniez zamiescilam wizualizacje - jak moglby wygladac. Pomysl jest taki, aby pomalowac panele 3D na scianie na ciemnoszary kolor, ktory bylby podobny do koloru na schodach.

Pytanie do Was - co sadzicie o tym pomysle? Czy przedpokoj lepiej wyglada caly w takim samym kolorze (tak, jak jest teraz), czy lepiej by wygladal z ciemnymi panelami?

Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii, podzielcie sie, prosze Waszymi komentarzami - albo tutaj, albo na facebook! Caly album mozna obejrzec tutaj.

xx

 

Wyspa Wasini - jedyna w swoim rodzaju

sylwiastep

W piatek wybralismy sie na zdecydowanie zbyt droga wycieczke na wyspe Wasini ($135 za osobe). Wyspa Wasini (ktora pochodzi od slowa Swahili na Chinczykow, czy cos w tym stylu - obilo mi sie tylko o uszy) lezy 3km od wybrzeza oceanu Indyjskiego, 75km od Mombasy.

 Najpierw samochodem jechalismy dosyc dlugo do portu Shimoni. Po drodze minelismy plantacje trzciny cukrowej, oraz fabryke cukru.

Tam przesiedlismy sie na lodz, i po godzinie byl czas na snorkling (plywanie z maska). Uwielbiam snorkling,  zwlaszcza w takich miejscach jak to, gdzie mozna z latwoscia zobaczyc cudowne ryby - wyobrazcie sobie 'Gdzie jest Nemo', tylko na zywo. No wlasnie, dokladnie tak. I Dora, i Nemo, i wszystkie te inne kolorowe rybki, plastugi, zielone, zolte, i niebieskie, pomaranczowe - cudo!

Po snorkling znow na lodke, i doplynelismy do wyspy, na lunch.

Lunch byl przepyszny. Do wyboru byl kurczak, lub owoce morza. Ja wybralam owoce morza, i dostalam na przystawke wedzone kokosy (wygladaly i smakowaly jak suszone grzyby troszke), oraz kawaleczki ryby podwojnie smazonej. Pozniej kraby, ktorych skorupki rozwalalismy specjalnym kolkiem, przygotowanym na stole. Danie glowne - rabbit fish (ryba krolicza????), w przepysznym sosie. Wszystko bylo naprawde wysmienite, wlaczajac napoj z ananasa z woda gazowana.

Pozniej byla wycieczka do wioski. Na wyspie Wasini nie ma zadnych samochodow, sa tylko kamieniste sciezki. Ba, nie ma nawet rowerow! Nie ma elektrycznosci, ale ludzie ogladaja telewizje dzieki panelom slonecznym. Zbieraja deszczowke do picia, a jesli panuje susza, rzad dostarcza wode pitna. Znakomita wiekszosc ludnosci na wyspie (okolo 3000 ludzi) to Muzulmanie (99%).  

Oprocz ludzi, i biednych chat, zobaczylismy koralowce. Sa tam od wielu setek lat, morze sie cofnelo, pozostaly koralowce.

I mangrowce (znane rowniez jako zarosla namorzynowe) - to drzewa, ktore rosna w slonej wodzie. Podobno mangrowce gina szybciej niz tradycyjne lasy ladowe.

Poniewaz internet tutaj jest dosyc temperamentny, i dodawanie plikow do bloga jest bardzo wolne, zdjecia wrzucialam na Facebook na grupe Olzusowa.  

Po powrocie do domu postaram sie ten wpis uzupelnic zdjeciami. Jesli jednak nie mozecie sie doczekac, aby je zobaczyc, zapraszam tutaj: https://www.facebook.com/olzusy/posts/455563598108733

P.s. dajcie mi prosze znac, czy facebook sie sprawdza. Probowalam obejrzec zdjecia po wylogowaniu sie z facebook'a, i nie moge, bo mi ciagle jakies okna wyskakuja. 

Malpy skacza niedoscigle

sylwiastep

Dzis mialam gosci. Zostawilam drzwi na werande otwarte. Wrocilam po pieciu minutach, a w drzwiach siedzi stadko 7 malp!

Zaczelam je obserwowac. Jedna sie rozlozyla brzuchem do gory, totalnie rozciagnieta - czas na sjeste! Dwie bawily sie w chowanego - na krzesle wisial recznik, jedna malpa chowala sie za niego, a druga jej szukala.

Jedna z malp, z malym malpiatkiem przyczepionym do brzucha, przegonila w pewnym momencie pozostale, i bez zadnego strachu weszla do pokoju.

20170330_13.45.44_HDR1 

Po stolikach przeleciala na drugi koniec pokoju....

20170330_13.46.08

rozejrzala sie, zlapala torebki z herbata w lape, ale niestety je upuscila...


20170330_13.46.18

Nie marnujac wiele czasu, zlapala nowa garsc herbatek, blyskawicznie wsadzila je do buzi, znow sie rozejrzala, i zwiala! Pozniej widzialam torebki herbaty rozrzucone dookola trawnika :) 

 Filmik z malpa mozna obejrzec tutaj: https://www.facebook.com/olzusy . Tutaj chcialam dodac, ze Olzusy doczekaly sie swojej strony facebookowej (dzieki sugestii Neela). Zapraszam do polubienia, jesli tam latwiej bedzie Wam sledzic moje posty.

 20170330_13.48.06_copy

Malpy nie sa jedynymi zwierzetami obecnymi na terenie osrodka. Wczoraj czarny kruk ukradl mi ciasteczko z talerza, a wieczorem przy moim lezaku towarzystwa dotrzymywal mi krab taki:

20170330_20.34.53

A kolo basenu ta pieknotka sie wygrzewala:

20170330_11.56.28_copy

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci