Menu

OLZUSY u Fajwokloków

Mieszkanie

sylwiastep

Jedna z rzeczy, ktore musielismy zrobic, bylo wynajecie mieszkania. W poniedzialek zaczelam dawac ogloszenia. Po roznych internetowych stronach, ze zdjeciami i bez.

Wczoraj przyszla pani z agencji, i przyprowadzila pana. Panu mieszkanie bardzo sie podobalo, i pan chcial to mieszkanie od razu wynajac. Dobrze jest.

Za pol godziny przyszla kolejna pani, z tej samej agencji. Przyprowadzila dwoch panow i jedna pania. Panowie byli ubrani w garnitury, pani w rozowa bluzke, czarna mini, oraz szpilki. Blond wlosy. Utrzymywali oni, ze rozkrecaja biznes w Warszawie, sprzedaz lodow. Hmmm, pani wygladala tak, jakby robila, a nie sprzedawala lody. Podobne skojarzenia mial Matt. Moj maz stwierdzil, iz pewnie chca wynajac mieszkanie, ktore beda wykorzystywali jako dom publiczny. Aczkolwiek im mieszkanie tez sie podobalo, i tez chcieli od razu wynajac.

Nie myslalam, ze to bedzie takie latwe - dwoch kandydatow przychodzi, obydwoje chca mieszkanie, i to my sobie wybieramy kogo chcemy... Zyc, nie umierac!

Na dobry poczatek

sylwiastep

Pokrotce moze opowiem, o co chodzi.

Trzy tygodnie temu powiedziano nam, ze jedziemy do Kataru, na Srodkowym Wschodzie. Powiedziano nam rowniez, ze jedziemy juz teraz. Zatem Matt, moj maz, wyjezdza juz w ta niedziele. My (tzn. ja i nasza corka, Zuzia) zostajemy w Warszawie do polowy sierpnia.

Tyle jest rzeczy do zrobienia przed wyjazdem, ze az mnie to przeraza. Ale miejmy nadzieje, ze sobie poradzimy.

Jak do tej pory udalo mi sie rzucic prace, co wcale nie bylo takie latwe. Ja bardzo lubie swoja prace, bardzo lubie swojego szefa (chyba z wzajemnoscia...), wiec bylo to traumatyczne przezycie.

Miejmy nadzieje, ze uda mi sie pracowac zdalnie przez Internet z Kataru, bo inaczej z nudow tam umre....

© OLZUSY u Fajwokloków
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci